Jezus / Sananda – Autobiografia

· Uncategorized
Autorzy

Zapisane przez Kathryn E. May,
07 stycznia 2014, Los Angeles, CA
http://www.whoneedslight.net/page/482381728?page_pagesubpages_0=1

Chciałbym opowiedzieć historię mojego życia, jako Jezusa. Jestem Sananda Kumara. To jest moje duchowe imię – nazwa mojej duszy. Kiedy przybyłem na Ziemię nadano imię Jeszua ben Józef, ale ci, którzy mnie znali, kiedy byłem młody nazywali mnie Emmanuel.

Powiem wam wiele rzeczy, które nie zgadzają się z historią mojego życia, która została opowiedziana w Biblii. Niektóre z tych korekt zostały opublikowane w moich Nowych Pismach, które zostały zapisane przez obecnego pisarza, Kathryn, która wyraziła zgodę na te wiadomości i przedstawiła je światu, zanim będę w stanie przyjść do was osobiście. Niektóre z podstawowych informacji, pojawiają się również w jej książce, „Kto potrzebuje światła?” Jednak teraz zakończę opowieść pisząc własną biografię.

I to nie dlatego, że mnie obchodzi, czy ludzie znają mnie, czy nie, ale z powodu implikacji, które ma wobec moich nauk. I chcę przynieść dokładność i przejrzystość wiadomości, jakie zamierzyłem dostarczyć na Ziemię, i wydaje się, że teraz jest dobry moment, żeby to zrobić.

Postaram się dać obraz podstawowych elementów mojego życia i krótko dotknę moich podstawowych przekonań, które są znacznie bardziej proste i spójne niż historie biblijne, w które mieliście uwierzyć. Ja przyszedłem, aby powiedzieć o mojej Boskiej miłości, cudach Bożego Stworzenia, i nauczać, że Miłość jest tym, co naprawdę liczy się w życiu, nic więcej.

Urodziłem się mojej matce, Maryi, na wiosnę (nie 25 grudnia). To prawda, że była młodą kobietą, i że została poinformowana przez Archanioła Gabriela, że będzie miała dziecko, które zostało wysłane bezpośrednio od Boga. Energia Pierwotnego Stwórcy był źródłem powstawania ludzkiego ciała, który zostało stworzone w łonie mojej matki, więc to prawda, że ciało dziecka nie zostało poczęte w zwykły sposób. Józef, który stał się prawdziwym ojcem dziecka, którym przyszedłem tu być, był dobrym człowiekiem wielkiej wiary i przyjął odpowiedzialność za opiekę nade mną i dziećmi, które miały przyjść później do naszej błogosławionej rodziny.

Nie jest prawdą, że urodziłem się w żłobie, lub że moi rodzice byli biedni. Byliśmy w otoczeniu najbliższej rodziny i przyjaciół; żyliśmy wygodnie i zapewniono nam dobre wykształcenie. Miałem brata Jakuba, i siostrę Martę. Później przyszedł młody brat, którego nazywaliśmy Simon. Byłem też w otoczeniu bliskich kuzynów, ciotek i wujków, którzy nadzorowali nasz rozwój i dobrobyt, i którzy mieli przyjemność być w naszym towarzystwie. Jednym z moich najbliższych przyjaciół i koleżanek była Maria Magdalena, która była miłością mojego życia od naszych najwcześniejszych dni.

Teraz ważne jest dla was wszystkich, aby wiedzieć o tworzeniu mojej tożsamości, ponieważ będę wam mówił dużo o wielkiej Miłości, którą Bóg czuje do ludzkości, i to da wam wgląd w działania i plany Niebiańskiej Kompanii.

Osoba i życie, które znacie jako Jezusa Chrystusa było starannie zaplanowane wcześniej, z przewidywaniem, że takie życie przyniesie ogromne zmiany i nadzieją na nowe zrozumienie Prawdziwej Boskiej Drogi. To miało na celu podniesienie świadomości mieszkańców Ziemi, którzy byli pogrążeni w walce z Ciemnością, niemal przytłoczeni falami inwazji Ciemnych którzy inkarnowali się kółko, monopolizując władzę i bogactwa na świecie, tak jak robili w dalszym ciągu, aż do tego ostatniego roku, kiedy Radzie Galaktycznej udało nam się przyjść z pomocą ludzkości w bardziej bezpośredni sposób.

W tym czasie, gdy przyszedłem, 2000 lat temu, to było z intencją rozpoczęcia procesu Wznoszenia, który miał zapoczątkować Nowy Złoty Wiek. Wiedzieliśmy, że to trudne wyzwanie, a my chcieliśmy zapewnić nasz sukces poprzez tworzenie sytuacji, które oferują najlepsze szanse na sukces. Zdecydowano, że powinienem wcielić się, jako dusza, która połączy się z dzieckiem Jeszua, ale że to zbyt trudne zadanie do zrealizowania dla jednej samotnej duszy, a więc zasugerowano, że stworzymy silniejszą jednostkę poprzez połączenie sił z inną duszą, a może dwoma innymi duszami, które połączą się ze sobą, aby stać się jednym w życiu.

To była kreacja, którą uzgodniliśmy. Miałem być połączony w ciele Jeszui z moim drogim bratem i kolegą, gwiezdnym nasieniem, tym którego znamy jako St Germain, starożytną duszą linii Kumara, tak jak ja. Następnie dołączył do nas ktoś, kto jest znany wam jako El Moryia, którego tożsamość nie została w pełni ujawniona dziś. Czuliśmy się tak komfortowo w naszej miłości i zaufaniu do siebie, że zostaliśmy zapewnieni przez świadomość, że bez względu na to, co to życie może przynieść, uda nam się razem. Ja byłbym „kierującą duszą” i wziąłbym odpowiedzialność i byłbym imieniem, pod którym osoba Jezusa będzie znana. To było dla mnie wielką pociechą, wiedząc, że będę tak wspomagany.

Naszą nadzieją, było doprowadzenie Światła i Miłości do wszystkich. Zaplanowane było również, że Maria Magdalena, która miała być partnerką i moją żoną przez całe życie, będzie sworzona z naszych trzech bliźniaczych płomieni, które podzielą ciało Marii. Nasza intensywna miłość i przyciąganie do siebie jako bliźniaczych płomieni pozwoliłoby na możliwie najsilniejsze więzi i zapewniłoby równowagę potrzebną do tworzenia równie potężnej partnerki, bo było ważne dla Pierwotnego Stwórcy, w porozumieniu z Radą Galaktyczną, żeby energia żeńska była również w pełni reprezentowana.

Matka / Ojciec Bóg, jako twórcy tej Drogi Mlecznej, byli ściśle zaangażowani na każdym etapie tej drogi i nadzorowali projekt, który miał przynieść Świadomość Chrystusową na ich ukochaną Matkę Ziemię i jej cierpiącą ludzkość. Więc widzicie, nie ma zbiegów okoliczności lub wypadków w planowaniu zdarzeń, które wybrano dla rozwoju naszej planety. Wszystko było dokładnie zaplanowane, choć wolna wola na ziemi nie zawsze pozwalała na idealne, przewidywalne wykonanie naszych planów. W tym przypadku, to trwało prawie 2000 lat dla naszego starannie przygotowanego planu, aby doszedł do skutku.

Moje dzieciństwo i edukacja były szczęśliwym czasem, czasem przygotowania i ekspansji, bo musiałem się przyzwyczaić do doświadczeń współzamieszkiwania w jednym ciele z dwoma innymi inteligentnymi istotami, ale dopasowaliśmy się ze sobą tak jak zawsze robiliśmy, a i Maria doświadczyła tego samego. Moja pamięć o moim pochodzeniu i mojej misji nie była kompletna na początku, ale to stało się jasne, jak wzrastałem. Uczyłem się i podróżowałem, ale zawsze wracałem do mojej rodziny i Marii.

Czułem taką Miłość do mojej rodziny i do mojej ukochanej Marii, że nasze przeznaczenie bycia razem było absolutnie jasne. Pobraliśmy się w radosnej uroczystości na łonie naszej rodziny w Nazarecie, i zaczęlismy nasze wspólne życie, aby dostarczać Światło i Prawdę do naszego świata.

Maria towarzyszyła mi w wielu moich podróżach do innych miast, a nasz dom stał się miejscem spotkań dla rozmów. Nie myślę o sobie jako o nauczycielu lub wykładowcy. Ja po prostu dzieliłem się głęboką Miłością, jaką czułem do Boga i ludzkości. Znałem, głęboki szacunek i miłość naszego Pierwotnego Stwórcy, naszego Boga Ojca / Matki i Mistrzów Wniebowstąpionych którzy byli moimi przyjaciółmi i nauczycielami eony przed moją podróżą jako Jezusa. Byłem absolutnie pewien, że przedstawianie Boga jako gniewnego i karzącego sędziego było zupełnie błędne. Wiedziałem też, że nie ma piekła, nie ma ognia i siarki, ani Szatana.

Chciałem przynieść orędzie miłości i przebaczenia, wszystkim, których napotkałem, ale szybko zacząłem odczuwać intensywność w reakcji każdego, kto był blisko pozycji władzy lub wpływu na innych. Ich odporność na moją opowieść o Miłości była jasna, natarczywa i oparta na strachu przed utratą czegoś, co czuli, że nie mogą sobie odpuścić. Ta negatywność nie ograniczała się do przywódców religijnych mojej własnej wiary, którzy łatwo nie zrezygnowali z ich obrazu gniewnego i mściwego Boga. Raczej przekraczało to granice religijne i filozoficzne, a czasem przychodziło z niespodziewanych źródeł.

Im więcej dzieliłem się moją wiadomością, tym bardziej widziałem, że ludzie w każdej pozycji autorytetu bali sie jej, bo ona inspirowała osobistą wolność i niezależność myślenia w sposób, który kwestionował wszelkie formy autorytarnej kontroli. Ludzie zaczęli przychodzić tłumnie na spotkania gdzie przynosiłem moc Pierwotnego Stwórcy, aby uzdrawiać chorych, a ci, którzy czuli się pozbawieni nadziei na myśl o dojściu do końca życia, bez zrozumienia swojego miejsca we Wszechświecie byli zafascynowani i czuli ulgę słysząc moje zapewnienia, że tak, jest życie po śmierci, istnieje możliwość reinkarnacji, a Bóg jest Światłem!

Tak, ja mówiłem o moich własnych wspomnieniach z życia w wyższych wymiarach, gdzie całe życie kieruje się Uniwersalnymi Prawami, gdzie panuje pokój i gdzie można nauczyć się tworzyć własne myśli i głębokie intencje. tam, nauka idzie w najbardziej ekspansywne i nieograniczone sposoby i tajemnice czasu i przestrzeni są łatwo zrozumiałe. Anioły są rzeczywiście prawdziwe, i dusze mogą mieć wybaczone grzechy i uchybienia całego życia i mają pomoc, aby uczyć się wyższego poziomu zrozumienia, większej bliskości z Bogiem.

Ja również nauczałem, że jest naszym obowiązkiem jako istoty rozumnej szanować i trzymać cenną błogosławioną Matkę Ziemię, która zapewnia wszystko i która żywi wszystko jej piersią. Ludzie, zwierzęta, wszystkie stworzenia, rośliny i święte miejsca na jej powierzchni zasługują na ochronę i szacunek, ponieważ są one tak samo wyrazem Boga jak my. Nie jadłem mięsa, ani nie zachęcałem do hodowania i uboju zwierząt dla pożywienia. Z uwzględnieniem szczególnych potrzeb rodzimych roślin w suchym klimacie śródziemnomorskim, gdzie mieszkałem, uprawa owoców i warzyw dostarczała bogaty zestaw, wystarczający dla wszystkich.

To były moje proste nauki, i mówiłem każdemu, kto chciał słuchać o chwale życia, gdy Miłość postawiono ponad wszystko. Oczywiście, to popadało w bezpośredni konflikt z rzymskimi najeźdźcami, których cywilizacja, mimo wszystkich zalet jej kultury, została mocno zakotwiczona w wojnie i podboju. Tak więc moje przesłanie miłości, które wznosiło wiele nadziei i pociechy, wprowadziło mnie w konflikt z władzami w całym regionie.

Moi przyjaciele i uczniowie z kolei uczyli przesłania miłości Boga tam, gdzie oni poszli. Czasami zdarzało się, że robili notatki, a Maria Magdalena zapisywała niektóre z naszych nauk w sposób bardziej formalny w jej wdzięcznym, jasnym języku. Pisma te zostały w większości ukryte, zmienione lub przełożone prezentując zupełnie inną perspektywę – taką, która rodzi strach, chęć, i poczucie uprawnień. Matka Ziemia została opisana jako podbita siła, a miłość Boża została zacieniona pogardą i arogancją. Nasz prosty i bezpośredni, aramejski język został pokręcony do gęstych i zakręconych przypowieści.

Podobało mi się używać przypowieści, by popez nie wskazać istotę rzeczy, ale tam, gdzie byłem cytowany, moje wyjaśnienia przykładów, jakie dałem zostały pominięte, a wynik stał się mroczny i sprzeczny.
To jest mój powód dawania tych wiadomości na świat w tym czasie: pomoc tym, którzy czuli prawdę moich wiadomości, aby znaleźli drogę z powrotem do prostych przyjemności wiedząc kim jesteście, skąd jesteście i o co naprawdę chodzi w życiu.

W całym wszechświecie życie kwitnie. Nie jesteśmy sami, nie jesteśmy najbardziej zaawansowaną cywilizacją. Daleko od tego. Nasi bracia i siostry z gwiazd są tu w niebie nad wami, czekają cierpliwie, aby być pomocnymi w najważniejszym przedsięwzięciu, w jakim istota może wziąć udział – we Wniebowstąpieniu całej populacji planety. Z tym podniesieniem wszystkich dusz do wyższych wymiarów, będziemy również doświadczać podniesienia energii w całym Multi-wszechświecie, bo to jest wszechświatowy proces. To jest przeznaczenie, wewnętrzny napęd wszystkich form życia, to jest ewolucja do wyższych wymiarów, a wy jesteście częścią tego procesu, każdy z was.

Teraz muszę wrócić do tej historii, którą wam obiecałem, historii mojego życia. Maria i ja nadal żyliśmy i uczyliśmy, mieliśmy dwoje dzieci, chłopca i dziewczynkę i żyliśmy życiem niemal idyllicznym, jakiego rodzina może doświadczać przez jakiś czas. To był prostszy czas i byliśmy hojnie wspierani emocjonalnie i finansowo przez nasze rodziny i naszą społeczność, tak że mogliśmy podróżować, wykonywać naszą pracę uzdrawiania i nadal szerzyć naszą wiadomość w tym, co jest obecnie znane jako Bliski Wschód i poza nim. Nasi ukochani przyjaciele witali nas serdecznie, dbali o nas i nasze dzieci z wielką miłością, i pozwalało to nam dzielić się naszą wiadomością szeroko.

I byłem całkowicie poświęcony mojej ukochanej Marii, mojej miłości, mojej inspiracji i centrum mojego życia, jak jestem nadal. Pozostawaliśmy jako bliźniacze dusze, gdy kontynuowaliśmy nasz długi związek z Ziemią i jej ukochaną ludzkością. Ona wcielała się od tamtego czasu i jest teraz w ciele, tak jak większość waszych Wzniesionych Mistrzów – zwłaszcza żeńskie odpowiedniki, które są tutaj, aby wprowadzić was w wiek Kobiecości.

Wszyscy jesteście zaznajomieni z rzekomym końcem mojego życia, kiedy siły Ciemności zarówno w społeczności żydowskiej jak i rzymskim zarządzaniu połączyły się, aby prześladować mnie jako zdrajcę i wichrzyciela. Oni wydali nakaz aresztowania; byłem o tym poinformowany, i okazało się, że nieuniknione musi nadejść. Miałem być przykładem aby stłumić rosnące niepokoje przeciwko opresyjnemu panowaniu rzymskiemu.

Zwołałem moją ukochaną rodzinę razem – nie nazywam ich uczniami, byli moi bliskimi przyjaciółmi i towarzyszami podróży, moimi zaufanymi towarzyszami. Nie było bardziej lojalnego i oddanego niż mój najdroższy brat, Judasz, jak go nazywali. Wziąłem go na stronę, aby porozmawiać z nim o zbliżającej się konfrontacji z rzymskimi żołnierzami. Poprosiłem go, aby poszedł do nich, aby powiedział im o moim miejscu pobytu w celu uniknięcia wyszukiwania i napadów, które naraziłyby całą moją rodzinę na niebezpieczeństwo.

Spełnił moje życzenia wiernie tak, jak wiedziałem, że zrobi, bo to była wcielona dusza Światła, Lucyfer, syn mojego ukochanego brata, którego teraz nazywacie St Germain. Był i jest nosicielem Światła Boga, jak jego nazwa oznacza. Nie miał on kiedykolwiek i nie ma nic wspónego ze stworzoną fantazją Ciemnych nazwanej Szatanem. Nie było łapówki lub zdrady – kochał mnie, jak robi to teraz, bez zastrzeżeń.

I tak się stało, że zostałem zatrzymany, miałem krótki i z góry przesądzony proces w autokratycznych rękach Poncjusza Piłata i zostałem skrępowany i tak, przybity gwoździami, a nie do krzyża, ale do dużego drzewa w uczęszczanym miejscu, na oczach ludu. Nie otrzymałem zaszczytu być wstawionym na krzyż, wbrew późniejszej ukartowanej historii.

Cała procesja i „egzekucja” przenosi trochę dramatu i widowiskowość w Hollywoodzkiej wersji. To był silny pokaz okrucieństwa i surowego nadużycia władzy. Byłem przywiązany do drzewa, przybity w nogach i rękach, co spowodowało wielki ból i cierpienie zarówno drzewa, jak i mnie.

Byłem zdolny wtedy opuścić moje ciało, wzywałem mojego Stwórcę, aby chronił i podtrzymywał mnie, i wprowadziliśmy ciało w stan głębokiej komy, który można nazwać letargiem.

My, dusze, które zamieszkiwały to ciało do tego czasu byliśmy w stanie wznieść się do wyższych wymiarów, podczas gdy zajmowaliśmy się pielęgnacją ciała. Podtrzymywaliśmy nić życia dopóki ciało nie zostało zabrane i pod opieką naszej ukochanej matki i żony, zostało później reanimowane.

Tak, ja później spotkałem się z przyjaciółmi na drodze, i ukazałem się Pawłowi, także, po tym, jak spędziłem krótki czas rekonwalescencji z ran, z przepiękną posługą moich dwóch cudownych Marii. Więc nie opuściłem planety. Nie, żyłem na niej nadal.

Pojechaliśmy do Francji, gdzie zostaliśmy przywitani i chronieni, i gdzie byliśmy w stanie zapewnić wymaganą edukację i bezpieczeństwo naszych dzieci. To właśnie tam nasze trzecie dziecko się urodziło, a Maria Magdalena założyła własną szkołę tajemnic. Później udaliśmy się do Turcji i na Daleki Wschód, gdzie byliśmy również mile widziani.

Poczułem silne połączenie z buddyzmem, i pragnąłem zjednoczyć nauki, aby obejmowały wiele dogmatów buddyzmu – szczególnie kładąc nacisk na stworzenie pokoju poprzez spokój wewnątrz, koncentrację na wewnętrznym poszukiwaniu i korzystanie z medytacji, aby osiągnąć wyższe wibracje i połączenie z Bogiem.

To było w Tybecie, gdzie znalazłem mistyczne i mityczne miejsca, gdzie niebo i ziemia się spotykają. Istnieją tam portale Wewnętrznej Ziemi, a mnisi studiowali głębokie techniki uzdrawiania i ciche praktyki, które pozwalają im żyć przez setki lat. Ja pozostawałem z nimi przez dłuższy czas podczas mojej ósmej dekady życia, w doskonałym zdrowiu.

To był długie i satysfakcjonujące życie, pełne bogatego towarzystwa, szczególnie w moich starszych latach, w cichej kontemplacji w objęciach Miłości Boga. Wróciłem z moich podróży, aby być z moją ukochaną Marią w naszych ostatnich latach. Pozostawaliśmy we Francji, od czasu do czasu jeżdżąc do Anglii i Szkocji, aż do mojej śmierci naturalnej w wieku około 86 lat, a Maria zmarła po mnie wkrótce potem. Czuliśmy w tym czasie, że zaczęliśmy przebudzenie, ale mieliśmy świadomość, kampanii Pawła, który nazwał siebie Apostołem, i wziął na siebie stworzenie nowej sekty – Chrześcijaństwa.

Ja nie zamierzałem tworzyć religii. Chciałem tylko przynieść orędzie Miłości i Światła, które rozświetliłoby istniejące nauki religijne na świecie. Nasza wiadomość była prosta – która, gdyby się rozwijała i rozprzestrzeniała, stworzyłaby pokój na Ziemi, lub przynajmniej ustanowiłaby bastion przeciwko powodzi Ciemnych energii, które przyszły z rosnącą inwazją genetycznie zmodyfikowanych Gadów. Jednak, jak to często bywa, okazało się, to oni byli tymi, którzy wspomagali tych, którzy stworzyli najbardziej trwałe zniekształcenia naszych nauk.

Gdy Konstantyn nakazał kompilację i opublikowanie w Biblii wszystkich dostępnych moich nauk, wynik nie był bynajmniej dokładny, czy kompletny. Jego intencje były politycznie umotywowane. Chciał kontrolować wzrost rozkwitu tego, co wówczas miało miano Chrześcijaństwa – rozpoznanie Świadomości Chrystusowej na Ziemi. Cesarz widział zagrożenie w pozwoleniu Światłu na penetrowanie jego rozległego i coraz bardziej niemożliwego do zarządzania Imperium.

Radość i pokój izoluje ludzi od propagandy i sianego strachu, a wiara w życie pozagrobowe w chwalebnej obecności Boga czyni ich nieustraszonymi w ich oporze na kontrolowanie. Przywiązanie do rodziny i społeczności oraz do Boga osłabia lojalność do każdego podmiotu politycznego, rozpuszczając sztuczne granice i narodowy zapał. Kapłaństwo, które było silnym podmiotem samo w sobie dostosowało się do potrzeb Konstantyna, bo to było ich własną korzyścią, aby utrzymać władzę patriarchatu – jako religii.

I tak, dokument nazywany przez was Biblią powstał. Stary Testament ustawił ton, z naciskiem na wojnę, rywalizację i zemstę. Obraz Boga, jaki malował łączył nauki i przemoc najbardziej wąskich sekt wczesnego judaizmu, które były zaprojektowane w celu dostosowania do późniejszych pism, które w większości zostały niestety spreparowane, zredagowane, reinterpretowane i przeprojektowane, aby stworzyć mylące, sprzeczne wiadomości, które teraz się w nich znajdują.

Pojęcie grzechu wprowadzono do pism, a obraz z szatańskiego antybohatera, przeniesiony z przerażającego folkloru, który był używany przez rodziców, aby podporządkować swoje dzieci, stał się podstawowym narzędziem kontroli. Wina i wstyd skupione wokół kontroli praktyk seksualnych i posłuszeństwa zewnętrznego, karzący Bóg. Ten „Bóg” był rzeczywiście odzwierciedleniem doskonale kontrolującego cesarza, ale nie miał żadnego podobieństwa do Boga, który był moim Ojcem Stworzenia, mojego kochającego Stwórcy.

Powiem ostatecznie, że dziecko nie może narodzić się w grzechu, ponieważ dziecko jest całkowicie niewinnym Światłem, nietkniętym przez Ciemności – czysta dusza w procesie zaczynania nowego życia. Stwarzanie dziecka jest świętym aktem, błogosławionym przez wszystkich w niebie. Nic, co niemowlę może zrobić, nie może być w żaden sposób związane z grzechem i złem.

Jest jedna pozostała parodia, która musi być poruszona tutaj, i która musi być uzdrowiona, zanim ludzie Matki Ziemi będą mogli żyć w pokoju. To jest pomysł, że Chrześcijaństwo jest jedyną prawdziwą religią. Nie, i Ja tego nigdy nie nauczałem, że byłem jedynym ekspertem, czy jedynym synem Boga. Wszyscy jesteśmy dziećmi Boga. Żadna osoba lub zespół nauk nie jest jedynym słowem – lepszym od wszystkich innych. Jest tylko jeden Pierwotny Stwórca, Stwórca wszelkiego Stworzenia. Żadna osoba ani religia nie ma bezpośredniej linii lub preferowanego stanowiska u Niego – wszyscy są równi w Jego oczach.

Więc widzicie, idea wojny religijnej jest absurdem. Każda dusza na Ziemi i w całym wielo-wszechświecie ma równe miejsce w jego sercu, i otwartą linię do komunikowania się, bez potrzeby pośredników, kapłanów, a nawet channelerów. Każdy rodzi się z umiejętnością i chęcią bycia podłączonym do Miłości, ochrony i przebaczenia naszego Stwórcy. Robienie tego przyniesie tylko radość i głębokie spełnienie wszystkim.

Nie oferuję szczegółowych opisów miejsc i ludzi, jakich spotkałem w moim życiu. Elementy te nie są ważne, chyba że potwierdzają moją miłość do ludzkości i moje bliskie przywiązanie do mojej rodziny, żony i dzieci. Nie jestem przedmiotem nauk, jakie Bóg chciał przynieść na Ziemię. Byłem naczyniem Jego / Jej przesłania Miłości. Wydarzenia z mojego życia są ważne tylko, gdy oświetlają to, za czym stałem i czego uczyłem innych. Moja wiadomość została zmieniona, gdy ukrzyżowanie zostało wynalezione jako centralny i największy punkt skupienia w moim życiu.

Wizerunek ciała wiszącego na krzyżu jest rzeczywiście stałym przypomnieniem dla was wszystkich, że będziecie również karani za wiarę we mnie i moje nauki. To makabryczne zagrożenie, które eliminuje radość. Ten trwały obraz sam w sobie zrobił więcej szkód niż wszystkie słowa mogłyby zrobić, aby zniechęcić entuzjazm, celebrację i wiarę. On wywołuje smutek i strach, depresję i beznadzieję. Jakie zadowolenie można naprawdę mieć z oświadczenia, „Chrystus umarł za nasze grzechy?” Muszę powiedzieć teraz: Ja zdecydowanie nie mam.

Moja kara z rąk moich prześladowców mnie nie pokona, ani nie umrę. Ani moje życie, ani moja śmierć nie miała nic wspólnego z grzechem – waszym i moim. Przyszedłem na Ziemię do reprezentowania ucieleśnienia dobrej i kochającej rodziny, która oczywiście nie ma nic wspólnego z celibatem, aby nauczać poprzez życie wśród innych i aby podnieść serca tych, którzy bli uciskani i poddani niesprawiedliwym politycznym i finansowym praktykom. Nadużycie władzy było nieokiełznane wtedy tak, jak jest teraz, chociaż środki okradania biednych, aby dać bogatym stały się bardziej skuteczne i wydajne w ostatnich czasach.

Wiele osób wydaje się przerażonych czytając channelingi ode mnie, a także od Boga Ojca / Matki, które zawierają bogate treści polityczne. Zastanawiam się, dlaczego uważają, że moje nauki mają być oderwane od warunków, w których ludzie żyją, i ucisku, który spowodował ogromne cierpienia i niedostatki.

Ludzie, którzy cierpią ucisk mają mało pozostałej energii, walcząc o przetrwanie, i są bardziej podatni na dalszą opresję. Mają też większe problemy z utrzymaniem ich serc pełnymi miłości i otwartych umysłów na Boże przesłanie. To był mój zamiar podnieść warunki, w których ludzie żyli, jak również stanu ich życia duchowego.

Byłem też uzdrowicielem i wciąż jestem. Cierpienie fizyczne spowodowane przez choroby i niepełnosprawności od dawna pogarsza zła dieta, przeludnienie i toksyczne warunki środowiskowe. Chciałem zmniejszyć niepotrzebny ból fizycznych chorób, ponieważ on ma tendencję do pozostawiania ludzi wyczerpanymi i zdesperowanymi. Oni zwracają się do Boga o pocieszenie i uzdrowienie, i gdy tak robią, chcę przynieść im ulgę i radość, która pochodzi z ran. To jest powodem, że pracuję z tak wieloma Lightworkers którzy są teraz uzdrowicielami.

To jest czas dla wszystkich istot Matki Ziemi, aby uzdrawiać i dla Matki Ziemi, aby odnowić siebie od tysiącleci nadużyć w rękach człowieka. To jest czas dla Wielkiego Przebudzenia do Prawdy, że wszystko jest Jednym. Nie ma osoby, żadnego zwierzęcia ani drzewa, które nie są ściśle powiązane poprzez włókna swojej istoty z każdą inną istotą. Drzewo czuje ból, gdy jest cięte – zasługuje ono na respekt i szacunek, gdy jest używane do budowy domu. Jeszcze lepiej – technologie pozwalające całkowicie unikać stosowania produktów leśnych są dostępne i zostaną wkrótce przyniesione na Ziemię przez waszych galaktycznych braci.

Jaki rodzaj myślenia jest wymagany, aby doprowadzić całą cywilizację do zubażania i niszczenia swojego domu, źródła wszystkiego, czego potrzebuje do przeżycia? Wierzę, że jest to ta sama Ciemność, która żywi nienawiść do samej siebie i nienawiść do innych; nie lubi siebie. Ta ropiejąca nienawiść płynęła poprzez relacje między ludzkością i jej towarzyszami na Ziemi, tworząc trującą atmosferę w której zwierzęta zwróciły się przeciwko sobie i zaczęły walczyć i zjadać siebie. Gdy wibracje Miłości kursują po całej planecie, podnosząc serca i umysły, zwierzęta odpowiadają uczuciami i zachowują się jak bracia wobec was.

Ostatecznie, wszystkie królestwa ziemi dołączą do ludzkości w harmonii i miłości, i zjadanie się nawzajem będzie przeszłością. Ludzkie ciała rozwijają się odżywiane przez dietę z warzyw i owoców, a zwierzęta zmienią się wraz z wami. To już się rozpoczęło, zarówno dla ludzi jak i dla zwierząt.

Ten sam wszechobecny efekt dotyczy waszej pogody, bo świadomość człowieka wzbudza taką samą przemoc we wzorcach pogodowych, jak ma to miejsce w Królestwie Zwierząt. Matka Ziemia teraz realizuje jej oczyszczanie i przywrócenie do czystego Edenu z jej początków. Ludzkość będzie albo zakłócana i przytłoczona przemocą jej reakcji, lub podniesie wasze wibracjie wyżej z z każdym dniem, tym samym łagodząc skutki jej działań samoochrony.

Mówię wam te rzeczy o bieżącej sytuacji na Ziemi, bo widzicie, moja praca z ludzkością nigdy się nie zakończyła. Przeszedłem z doświadczenia życia w ciele w 3-cim wymiarze bezpośrednio do 5-go wymiaru. Zrozumcie, że wzniosłem się, biorąc moje ciało ze mną, tak jak wy to zrobicie. Ta część historii biblijnej jest częściowo prawdziwa. Nazwano to zmartwychwstaniem, które nie jest tak dokładnym opisem jak wzniesienie. I nie tylko wróciłem do życia, ale podniosłem moje ciało i mnie do wyższych wymiarów. Ci z nas, którzy to osiągnęli będą teraz mieć ciało dostępne dla nas, gdy zechcemy powrócić na Ziemię, bez konieczności przechodzenia przez proces narodzin i dzieciństwa.

Oferuję ci ten krótki zarys mojego życia, aby odkryć wam najbardziej niszczycielskie z pomysłów, które zostały przedstawione tak, jakby były moimi, jakby one reprezentowały Prawdę, gdy odnoszą się do naszego Stwórcy i Jego relacji z nami. Jest o wiele więcej, co mogę powiedzieć, ale chciałem tylko wskazać najbardziej rażące kłamstwa – te, które stworzyły największe zakłócenia Prawdy naszego stosunku do Pierwotnego Stwórcy i Niebiańskiej Kompanii, wszystkich, którzy są tutaj, aby pomóc teraz w nadchodzącym Wzniesieniu.

Sugeruję, żebyście czytali tę autobiograficzną wiadomość w kontekście wcześniejszych przekazywanych wiadomości od Boga Ojca / Matki, twórców Drogi Mlecznej, w których dałem wam o wiele bardziej rozległy i szczegółowy opis. To było channelowane wcześniej przez naszą drogą Kathryn, i to się nazywa „Kiedy Bóg uszczypnął mój palec”. Stanowią one okazję dla poczucia, jak współpracować z innymi Mistrzami Wzniesionymi dla osiągnięcia tego wspaniałego i historycznego procesu Wzniesienia. Usłyszycie Miłość w ich głosach i Prawdę ich słów, które są całkowicie w zgodzie z moimi własnymi.

Wierzę, że będziecie czuć wielką Miłość, jaką mamy dla was i Miłość, jaką przenosiłem w moim sercu przez te wszystkie wieki. Kiedy inni porzucili ludzi z Ziemi, moja wiara i moja miłość była silna i potwierdziłem już rację w mojej wierze, że razem zrealizujemy marzenie i zrealizujemy największe wyzwanie, jakie kiedykolwiek podjęto w historii Wszechświata.

Kocham was wszystkich. Jesteśmy Jednym, nierozłączni jak wiatr i skrzydła, zawsze i na zawsze.

Jestem was Jezus / Sananda, wraz całą Kompanią Nieba.

%d bloggers like this: